Tagi: Ameryka Południowa

Jak wybrnąć z tarapatów, czyli „krewni i znajomi Sonika”

Parę dni nie było już żadnego wpisu. Niestety, drodzy czytelnicy – musicie się przyzwyczajać. Niebawem wyruszamy w trasę i nie wiadomo na ile często uda nam się z siebie wykrzesać parę zdań, a do tego znaleźć internet. Tak, czy owak – przez ten tydzień wydarzyło się tyle, że wydaje się, jakby minęło co najmniej parę…




Polacy – do tańca i do różańca, czyli impreza i msza

Na sobotni wieczór zostaliśmy zaproszeni do znajomych naszego gospodarza Juana na imprezę – domówkę. Tym razem prawdziwa domówka, na wielkim tarasie z parrillą, mięsem, innymi poczęstunkami, mocno zakrapiana alkoholem. Przyjechaliśmy wszyscy. Dziewięć osób, w tym dwójka naszych gospodarzy (Juan i Chino) i siedmioosobowa ekipa Żuka. DOMÓWKA Z PARRILLĄ Parrilla była wspaniała, impreza świetna. Poznaliśmy masę…




Tak jak nocne Buenos Aires… czyli spacer nocą i wschód słońca

W nocnym Buenos Aires nie tańczy się tanga, ale jak śpiewał Krzysztof Cugowski – faktycznie miasto raczej nie śpi. A przynajmniej nie w naszym rozumieniu. Rezygnując z imprezy w apartamencie chcieliśmy z Jankiem przejść się po mieście, by dotrzeć z samego rana na wschód słońca w porcie. Z tej części dzielnicy Palermo, w której byliśmy,…




Karnawał w Buenos Aires inny niż wszystkie!

Czy w Polsce też jest tak gorąco jak u nas ??? 🙂 I czy Wy też macie właśnie karnawał ??? Eh.. pewnie nie… dlatego napiszę co dzieję się w gorącym Buenos, żeby przesłać Wam trochę ciepła i dobrej zabawy od Latynosów! W związku z tym, że ostatni weekend w całej Ameryce Południowej łącznie z wolnym…




Bańki! czyli o tym, jak zarobić 20 peso w 2 godziny

Myślę, że tytuł jest bardzo wymowny i już się domyślacie co robiliśmy :)) Przyszedł dzień, w którym stwierdziliśmy, że największe atrakcje jakie oferuje Buenos mamy już za sobą, Żuk będzie dopiero za kilka dni, a pieniądze uciekają i jak tak dalej będzie to pójdziemy z torbami, tzn. plecakami na dworzec. Myśleliśmy co by tu zrobić,…




WYMIANA PESO I SPRZEDAWCZYKI W POCIĄGU

Dzień za dniem, a my nadal u Juana… zapytacie ale gdzie jest ŻUK ?! No właśnie, polubił pływać coś ten nasz Żuczek. W tym momencie przemierza Ocean i będziemy mogli go odebrać 15 lutego w porcie w Buenos (mamy nadzieję nie później). Niestety mieliśmy sporo poważnych problemów z firmą spedycyjną przez co fracht został opóźniony,…




PODRÓŻ I PIERWSZE DNI W AMERYCE

Łącznie 15 godzin w samolocie. Niektórzy członkowie załogi dodatkowo 10 h w autobusie, inni 2 w samochodzie. I ciach! jesteśmy w BUENOS AIRES! Jaka radość… teraz możemy już powiedzieć, że marzenia się spełniają 🙂 Lecieliśmy z Pragi (okazuje się, że loty z Niemiec, czy Czech są o nawet 800 zł tańsze!) do Londynu i stamtąd…